• Wpisów:8
  • Średnio co: 239 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:27
  • Licznik odwiedzin:3 791 / 2156 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rano obudził mnie dźwięk budzika. Po omacku wyłączyłam denerwujące urządzenie. Nie miałam zamiaru wstawać, chciałam przytulić się do ukochanego i zasnąć.

Tylko, że czegoś brakowało. Bruna. Nie było go. Otworzyłam oczy, rozejrzałam się po pokoju i stwierdziłam, że jestem sama. Wstałam i przeszłam przez całe mieszkanie. Zatrzymałam się w kuchni. Na stole leżała mała karteczka. Wzięłam ją i przeczytałam:


‘musiałem wcześniej do pracy, będę po południu, dzisiaj nie przychodź, kocham cię.’


Coś mi tu śmierdziało kłamstwem. Przecież chłopaki nienawidzą wcześnie nagrywać. Jest 7.00, a ja zawsze mam problem z zwaleniem Bruna z łóżka.


Dzisiaj miałam przyjść i posłuchać jak nagrywają, bo mam wolne w tym tygodniu. Nie miałam zamiaru siedzieć kilka godzin sama w domu. Chciałam też dowiedzieć się dlaczego dzisiaj musiał być wcześniej. Dlatego ogarnęłam się i po 40 minutach siedziałam już w samochodzie .


Jechałam 2 razy dłużej niż zwykle. – KORKI.

Kiedy zaparkowałam, wysiadłam z auta i zapukałam do drzwi.

Nic.

Żadnych odgłosów, nikt nie otwiera, ani nie drze się: OTWARTE!

Postanowiłam sama wejść.

Zamknięte...

Czyżby mnie oszukał ?!



Wściekła wygrzebałam z torby telefon i wybrałam nr Bruna.
- Hey, tu Bruno.
- Bruno, gdzie ty do cholery jesteś?
- nie mogę teraz odebrać. Proszę zadzwonić później.



Automatyczna sekretarka. …



Jakim cudem on ją nagrał?? Przy jego zacofaniu technologicznym ? Coś tu nie gra.


Zadzwoniłam do Phila.
-Hej, wiesz gdzie jest Bruno?
- nie, nie ma go w domu?
- nie, zostawił karteczkę że nagrywa z wami.
-ale my dzisiaj odwołaliśmy, bo jestem chory .

Rzeczywiście, miał okropną chrypkę.

- to gdzie on może być?
- nie mam pojęcia, próbowałaś zadzwonić?
- no a jak! Dzwoniłam. Dwa razy i nie odbiera.
- no to nie wiem.
- no dobra, zdrowiej. Cześć!
-Hej.

....


Gdzie on jest? Najpierw znika, zostawia karteczkę, a potem okazuje się że skłamał.!


Załamana pojechałam do domu. Wciąż zastawiałam się gdzie on jest.
Na skrzyżowaniu postanowiłam jednak skręcić i pojechać do centrum handlowego, aby ochłonąć.

Chodziłam po sklepach, gapiłam się na wystawy.

W pewnym momencie zauważyłam znajomy kapelusik. I nie tylko. Ukazał mi się cały Bruno.


Wybierał jakieś perfumy.


Hmm… czyżby nie potrzebnie się martwiłam? Może mamy jakąś rocznice, albo któraś jego siostra ma imieniny.

Tak. Chyba byłam zazdrosna. W każdym razie byłam, bo okropnie mnie zauroczył widok Bruna wybierającego perfumy.


Usiadłam na ławce, udając że czytam gazetę i śledziłam każdy jego ruch. W pewnym momencie jakaś szatynka podeszła do niego. Z początku myślałam że to ekspedientka, ale ekspedientka nie przytuliła by się do niego.


COO? Bruno mnie zdradza?!!


Byłam załamana. KIM ONA JEST ŻE ŚMIE SIĘ DO NIEGO ŁASIĆ. I CZEMU ON NA TO JEJ POZWALA?!

Chciałam podejść i walnąć go w twarz!

...
Spokojnie, Rose, to gwiazda. Pewnie jakaś porąbana fanka go atakuje.

...
Kiedy wychodził ze sklepu, nawiedzona dziewczyna poszła za nim .
Oparła się o ścianę. Bruno zatrzymał się i złapał ją za rękę.

Czy on ma zamiar pocałować tą zołze!!??

Zbliżył się do niej. Mój oddech przyspieszył. Włożył w jej rękę paczuszkę i spojrzał jej głęboko w oczy.


....
Byłam załamana. Nie miałam siły na nich patrzeć. Ze łzami w oczach wybiegłam z centrum. Moja twarz była cała mokra.
  • awatar Gość: Nie dobry, nie dobry Bruno :P czekam
  • awatar Only Bruno: Tak szybko ją zdradza? Przynajmniej będzie ciekawiej :) :)
  • awatar Young, wild girl ♥: ;o Jak on mógł ... ? Ale i tak to słodkie ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
  • awatar Earth...<3: nomm.. hooligans. Jesteśmy najdebieściajsi . <3 jeszcze damy rade na 1. ^^
  • awatar Gość: I tak jest dobrze :) Niedawno ( 2 dni temu ) byliśmy 8 :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*No to zaczynam. Miłego czytania :)*

----------------------------------------
PIBiiiBB!

- no już idziemy! - krzyknęłam. - Urbana, gotowa?
- tak, tak, chwilka. - odpowiedziała muskając w pośpiechu usta błyszczykiem.

Rozsiadłyśmy się na tylnych siedzeniach. Ledwo zapięłyśmy pasy, a Phil już nacisnął gaz.

-no nareszcie.- odezwał się Bruno. - ile można się szykować na MECZ.?
-dokładnie- przytaknął Phil.
Urbana nachyliła się i położyła swoją dłoń na jego ramieniu.
-kotek, my to robimy dla was, a wy jeszcze narzekacie?

Bruno odwrócił się. Spojrzał na moje krótkie spodenki, a następnie wyżej ku bluzce.
-hmm.. no dobra.
Nie jest ci zimno Rose?
- no troche..
- pewnie bardzo, zakładaj szybko coś na wierzch.- odrzekła Urbana.

Wyciągnęłam czerwoną bejsbolówkę i założyłam ją.
-ekhem. - odkrząkną Brunz.
- coś nie tak? - spytałam.
Po chwili zobaczyłam, że on też ma bejsbolówkę, tyle że niebieską.
- haha, przynajmniej paparacci łatwo się zorientują, że jesteście parą- zachichotał Phil.

rzuciłam mu zabójcze spojrzenie.

-właściwie to nieźle się kryjecie. Ile wy już chodzicie ze sobą?
-prawie pół roku.- odrzekł Bruno.


....


Dojechaliśmy na miejsce.
-Fuck!
-Phil! Czemu tak klniesz! - upomniała męża Urbana
- zobaczcie ile ludzi!

Wszyscy wyjrzeli za okna.

I rzeczywiście, szukaliśmy wolnego miejsca parkingowego dobre 20 minut.

Zanim doszliśmy do stadionu, kupiliśmy bilety i znaleźliśmy miejsca trochę czasu minęło, tak, że gdy siadaliśmy na miejscach zawodnicy już wbiegali na boisko.

Chłopaki oczywiście byli podekscytowani grą a my obgadywałyśmy piłkarzy.

Podczas przerwy w meczu była tak zwana 'całuśna kamera'.
Ludzie musieli dać sobie 'buzi'.Nawet gdy ktoś nie chce się pocałować, publiczność i tak zawsze dopnie swego, krzycząc:

"KISS! KISS! KISS!"


....


Zaraz po pocałunku pary w średnim wieku, na ekranie ujrzałam kolejno jakiegoś mężczyznę, Phila, Bruna, siebie, ale kamera się zatrzymała na mnie i na Brunie i Urbany nie ujrzałam.


Spojrzałam lekko zdenerwowana na Bruna: 'co robić??'

Bruno wzruszył ramionami.
A tłum domagał się pocałunku.

Nasi towarzysze zaczęli nam podpowiadać trochę co zrobić. Krzycząc wraz z innymi : 'KISS! KISS! KISS!'

Spojrzenie Bruna mówiło samo za siebie.
Trzeba dać buziaczka i koniec.

Nachylił się lekko do mnie, a ja przybliżyłam do niego i złączyliśmy nasze usta w soczysty pocałunek.

Kiedy oderwaliśmy się od siebie, spojrzeliśmy sobie w oczy i zobaczyłam uroczy uśmiech prosto z reklamy pasty do zębów.

-Hahaha! Ale jaja! - wycedził Phil.

Jeszcze jedna wymiana spojrzeń Rose-Bruno i powróciłam do plotkowania o sportowcach z Urbaną, a chłopaki dalej zajęli się meczem.

------------------------------------------------

Mam nadzieje, że nie przynudzałam. ;DD

PS: Wiecie, że dziś jest dzień Króla Juliana?? xD
  • awatar Earth...<3: @Cat Machine: haha, ;DD nom. szkoda, że już po moim święcie... ;DD bo mnie koledzy z klasy nazwali 'Królem Julianem' xDDD a ja się tylko nazywam 'Julia' a ci mnie tak od razu okrzykują królową. ^.^
  • awatar Only Bruno: Fajnie się zaczyna :) Czekam na więcej ;)
  • awatar Cat Machine: Fajna, fajne. I w końcu ktoś zaczyna pisac opowiadanie, bo cały czas spotykałam takie, które miały już z 40 rozdziałów, i nie chciało mi się ich czytać. Ale teraz w końcu mogę zacząć jakieś czytać od początku i wiedzieć o co chodzi. A jeśli chodzi o dzień króla Juliana, to ja już świętuję ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Cat Machine: no jasne, że to farciarz- potrafi tak świetnie śpiewać, jest uroczy, przystojny, zabawny... może on jest rzeczywiście nie z tej ziemi ;P
  • awatar Gość: PISZ !!! Będę czytać :]
  • awatar Young, wild girl ♥: pisz,pisz ;DD bede czytać , napewno ... ;D ja też piszę ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
no i mamy rok *2012*
teraz tylko wyczekiwać końca świata. xDDD
ale ja raczej oczekuje 2013 :D

nie wiem, co napisać...
imprezka była megga.
:D
poszłyśmy spać o 5...


nie chce mi się pisać...
zwyczajnie padam na twarz.
 

 
Ostatnio natknęłam się na tą piosenkę:

co o niej sądzicie? Jak dla mnie jest świetna. :D
szczególnie początek.
'I'm feel I'm sexy and I'm free' :]

a tej piosenki nienawidzę z całego serca:
no po prostu wkurza mnie! :) taka dziwna jakaś. ;/
'i can skip skip skip szkip skip skip avi' -.-
i wg. czy tylko mi wydaje się, że on kopiuje Marsa? :O no np. kapelusik, albo nazwa. XD
nmw. czy to ksywka sceniczna, czy tak się nazywa ale... nie lobię gościa i tyle. :D

za to to jest przepiękne. <3

no i mój ulubiony remix JTWYA :D


ta piosenka kojarzy mi się z Bruno. xD

mój ulubiony wywiad:

a tu z kolei wyglądał tak słodko, że MNIAM :* :D

i tradycyjnie:

Bruno... you are amazing. :]
  • awatar Cat Machine: Tez uwielbiam ten wywiad! Tylko nie jarzę co za ludzie obok niego siedzą. Oglądałam go już chyba z dziesięć razy...A ta piosenka Cee lo (którą napisał Bruno) jest zajebista.
  • awatar Gość: Domino jest świetne ;D A tą piosenkę lubię Skips Skips skips a beat :] Spoko jest :) Ale rzeczywiście jak by kopiował Bru !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hay. :D

Założyłam tego, bo jestem fanką Bruna, i chciałabym dawać komentarze do innych blogów, kóre śledze, z włąsnego konta. :D

tak więc na początek pare gifów i zdjęć. :]
  • awatar Gość: Heeej! :) Witaj wśród Marsoholików ;) Powodzenia w prowadzeniu bloga :)
  • awatar Earth...<3: dzięki za tak liczne powitania. :D nie spodziewałam się aż tylu 'witaj' :D <3 @I have got Mars S.A.R.S ♥: czemu nie, już nas dużo. :D
  • awatar Marsoholiczka: Witam serdecznie nowego hooligana! :) <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›