• Wpisów: 8
  • Średnio co: 239 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:27
  • Licznik odwiedzin: 3 790 / 2157 dni
 
theearth
 
*No to zaczynam. Miłego czytania :)*

----------------------------------------
PIBiiiBB!

- no już idziemy! - krzyknęłam. - Urbana, gotowa?
- tak, tak, chwilka. - odpowiedziała muskając w pośpiechu usta błyszczykiem.

Rozsiadłyśmy się na tylnych siedzeniach. Ledwo zapięłyśmy pasy, a Phil już nacisnął gaz.

-no nareszcie.- odezwał się Bruno. - ile można się szykować na MECZ.?
-dokładnie- przytaknął Phil.
Urbana nachyliła się i położyła swoją dłoń na jego ramieniu.
-kotek, my to robimy dla was, a wy jeszcze narzekacie?

Bruno odwrócił się. Spojrzał na moje krótkie spodenki, a następnie wyżej ku bluzce.
-hmm.. no dobra.
Nie jest ci zimno Rose?
- no troche..
- pewnie bardzo, zakładaj szybko coś na wierzch.- odrzekła Urbana.

Wyciągnęłam czerwoną bejsbolówkę i założyłam ją.
-ekhem. - odkrząkną Brunz.
- coś nie tak? - spytałam.
Po chwili zobaczyłam, że on też ma bejsbolówkę, tyle że niebieską.
- haha, przynajmniej paparacci łatwo się zorientują, że jesteście parą- zachichotał Phil.

rzuciłam mu zabójcze spojrzenie.

-właściwie to nieźle się kryjecie. Ile wy już chodzicie ze sobą?
-prawie pół roku.- odrzekł Bruno.


....


Dojechaliśmy na miejsce.
-Fuck!
-Phil! Czemu tak klniesz! - upomniała męża Urbana
- zobaczcie ile ludzi!

Wszyscy wyjrzeli za okna.

I rzeczywiście, szukaliśmy wolnego miejsca parkingowego dobre 20 minut.

Zanim doszliśmy do stadionu, kupiliśmy bilety i znaleźliśmy miejsca trochę czasu minęło, tak, że gdy siadaliśmy na miejscach zawodnicy już wbiegali na boisko.

Chłopaki oczywiście byli podekscytowani grą a my obgadywałyśmy piłkarzy.

Podczas przerwy w meczu była tak zwana 'całuśna kamera'.
Ludzie musieli dać sobie 'buzi'.Nawet gdy ktoś nie chce się pocałować, publiczność i tak zawsze dopnie  swego, krzycząc:

"KISS! KISS! KISS!"


....


Zaraz po pocałunku pary w średnim wieku, na ekranie ujrzałam kolejno jakiegoś mężczyznę, Phila, Bruna, siebie, ale kamera się zatrzymała na mnie i na Brunie i Urbany nie ujrzałam.


Spojrzałam lekko zdenerwowana na Bruna: 'co robić??'

Bruno wzruszył ramionami.
A tłum domagał się pocałunku.

Nasi towarzysze zaczęli nam podpowiadać trochę co zrobić. Krzycząc wraz z innymi : 'KISS! KISS! KISS!'

Spojrzenie Bruna mówiło samo za siebie.
Trzeba  dać buziaczka i koniec.

Nachylił się lekko do mnie, a ja przybliżyłam do niego i złączyliśmy nasze usta w soczysty pocałunek.

Kiedy oderwaliśmy się od siebie, spojrzeliśmy sobie w oczy i zobaczyłam uroczy uśmiech prosto z reklamy pasty do zębów.

-Hahaha! Ale jaja! - wycedził Phil.

Jeszcze jedna wymiana spojrzeń Rose-Bruno i powróciłam do plotkowania o sportowcach z Urbaną, a chłopaki dalej zajęli się meczem.

------------------------------------------------

Mam nadzieje, że nie przynudzałam. ;DD

PS: Wiecie, że dziś jest dzień Króla Juliana?? xD

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Cat Machine: haha, ;DD nom. szkoda, że już po moim święcie... ;DD bo mnie koledzy z klasy nazwali 'Królem Julianem' xDDD a ja się tylko nazywam 'Julia' a ci mnie tak od razu okrzykują królową. ^.^
     
  •  
     
    Fajnie się zaczyna :) Czekam na więcej ;)
     
  •  
     
    Fajna, fajne. I w końcu ktoś zaczyna pisac opowiadanie, bo cały czas spotykałam takie, które miały już z 40 rozdziałów, i nie chciało mi się ich czytać. Ale teraz w końcu mogę zacząć jakieś czytać od początku i wiedzieć o co chodzi.
    A jeśli chodzi o dzień króla Juliana, to ja już świętuję ;p
     
  • awatar
     
     
    ♥ Never Say U Can't
    Fajnie piszesz :) Czeeeekam :)